sobota, 16 kwietnia 2016

Jutro idę do nowej szkoły. Jak tam będzie? Pewnie są potworzone różne grupy. Może znajdę jakąś koleżankę.  Mam przynajmniej taką nadzieję.
- Różyczko, czy spakowałaś już swój plecak?
- Prawie, mamo. Nie wiem, Gwiazdko, brać kredki?
- Jak chcesz. W sumie to nie masz jutro artystycznych, a wyrazie co możesz przecież nie wiedzieć - miaukneła kotka, chociaż ja ją zrozumiałam.
- No w sumie masz rację - przytaknełam i zaczęłam się pakować.
Wieczorem nie mogłam usunąć. Przewracałam się z boku na bok. Gwiazdeczka spała, a księżyc raził mnie swoim światłem. Nie mogłam się oprzeć. Podeszłam do okna i zaczęłam wpatrywać się w nocne niebo. Słyszałam kiedyś od mamy opowieść o tym, jak Księżniczka Luna została zesłana na księżyc. Moim zdaniem ona stała się zła dla tego, że nikt nie patrzył się na jej piękne dzieło, no bo w nocy wszystkie kucyki śpią.
Myślałam tak przez kawałek do póki nie zrobiło mi się zimno.
No - pomyślałam - trzeba wracać do łóżka, bo jutro rano nie wstanę.
Ostatni raz spojrzałam na piękny, zimowy krajobraz z cudownym niebem.
- Dobranoc Luno- szepnełam i wróciłam do łóżka.
--------------------------
Jak wam się podobało? Sorki, że tak późno ale nie miałam ani czasu, ani internetu. W każdym razie w poniedziałek, wtorek i środę są egzaminy gimnazjalne i może uda mi się coś napisać.
Ps. Ktoś odwiedził mojego bloga. Dzięki wielkie tej osobie!

piątek, 8 kwietnia 2016

Historia Gwiazdeczki

Gwiazdeczka jest kotką i moją jedyną przyjaciółką. Tylko ja ją rozumiem i umiem z nią rozmawiać.Nie jest ona z nami od początku, a jej historia przed naszym znalezieniem jej jest bardzo smutna. Sama mi o niej opowiadała.
        Historia Gwiazdeczki.
Gwiazdka urodziła się w miłym domu pełnym  radości i dobroci. Miała siostrę i brata. Ich mama była najlepszą kotką na świecie. Było im dobrze do puki właścicielom nie zaczęło brakować pieniędzy. Kiedy kocięta podrosły postanowiono, że trzeba będzie je oddać. Gwiazdeczkę zabrała raz pewna pani, która postanowiła, że kotka będzie prezentem urodzinowym dla jej córki. Dziewczynce (która miała ok. 7 lat) po pewnym czasie zwierzątko się znudziło. Któregoś dnia dziewczynka wyszła z kotką na łąkę. I wróciła zostawiając Gwiazdkę samej sobie. Kotka bląkała się po świecie. Pewnego razu wyszliśmy z mamą i moim bratem na dwór na spacer. Wtedy ją znaleźliśmy. Leżała pod krzakiem ledwie żywa z wyczerpania lub głodu. Wzięliśmy ją do siebie i zaopiekowalismy się nią. Teraz mieszka razem z nami. Jest z nami już rok. Nasza kochana Gwiazdka stała się już członkiem naszej rodziny.

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Hejka!

Cześć! Mam na imię Pink Rose. Oto ja:
Mam różową grzywę z dwoma fioletowymi paskami. Bardo lubię nosić kolczyki, bransoletki i różne wisiorki. Ostatnio przeprowadziłam się do nowego domu. Moja mama dużo pracuje i dlatego dużo jej nie ma. Ale jakoś sobie radzimy. Na razie moją jedyną przyjaciółką jest kotka Gwiazdeczka, którą bardzo dobrze rozumiem, chociaż moja mama tego nie potrafi. Wszystko by było dobrze gdybym miała znaczek, bo jak na razie go nie posiadam :-(. Nie umiem znaleźć jakiegoś zajęcia, dzięki któremu dostałabym znaczek ale cóż.  W każdym razie bardzo lubię rysować i śpiewać. Na razie to tyle o mnie. Do zobaczenia!  ______________________
 Jak wam się podobała pierwsza notka? Na razie to tylko takie przedstawienie ale postaram się o więcej.

niedziela, 3 kwietnia 2016

Witajcie!

Hejka! Postanowiłam założyć bloga. Będzie o kucyku, który ma na imię Pink Rose. To będzie taki jakby jej pamiętnik. Jeśli ktokolwiek wejdzie na mojego bloga niech przynajmniej pozostawi po sobie komentarz. Zapraszam do lektury :-)